Wiza do USA a promesa wizowa

Dokument popularnie zwany wizą, o który ubiegamy się w ambasadzie lub konsulacie USA, to właściwie tzw. promesa wizowa. Czym różni się od „prawdziwej” wizy?

Polska nie znajduje się na liście krajów uczestniczących w amerykańskim Programie Ruchu Bezwizowego (Visa Waiver Program). Oznacza to, że polscy obywatele, aby móc wjechać na teren Stanów Zjednoczonych, muszą posiadać ważną wizę. Powszechnie mówi się, że dokument ten wydawany jest przez ambasadę lub konsulat USA. Tak naprawdę jednak w amerykańskiej placówce dyplomatycznej otrzymać można jedynie tzw. promesę wizową. Co to oznacza?

Odpowiedź na to pytanie znajduje się w poniższym artykule, z którego dowiesz się:

  • czym jest promesa wizowa,
  • czym jest wiza amerykańska,
  • w jaki sposób zakres promesy wizowej różni się od zakresu samej wizy,
  • jak określić swoje szanse na uzyskanie właściwej wizy do USA.

Co to jest promesa wizowa

Gdy nasz wniosek zostanie rozpatrzony pomyślnie, do paszportu zostanie wklejony dokument opatrzony napisem „VISA”. Stąd właśnie jego potoczna nazwa, a także sformułowania takie jak „ubiegać się o wizę” czy właśnie „składać wniosek wizowy”. Jest to jednak swego rodzaju skrót myślowy, bo dokument ten dowodzi zaledwie, że pracownik konsulatu lub ambasady amerykańskiej uznał, iż możemy wjechać do USA.

Przeczytaj: Wiza do USA – krok po kroku

Co to jest wiza

Ostateczną decyzję, czy wolno nam przebywać na terytorium tego kraju, podejmuje natomiast funkcjonariusz Urzędu Celnego i Ochrony Granic (US Customs and Border Protection*). Robi to na podstawie krótkiej rozmowy z posiadaczem promesy wizowej. O ile bez tej ostatniej na pewno nie wjedziemy do USA, o tyle samo otrzymanie promesy nie gwarantuje automatycznie, że uzyskamy również zgodę na wjazd. W praktyce oznacza to niestety, że już po faktycznym dotarciu do Stanów wciąż jeszcze możemy zostać zawróceni do Polski najbliższym transportem – i to w dodatku na nasz koszt!

Rzeczona rozmowa odbywa się bowiem w tzw. port of entry, znajdującym się na amerykańskiej granicy lub lotnisku. Pracujący tam urzędnik imigracyjny decyduje nie tylko o tym, czy możemy znaleźć się na amerykańskiej ziemi, ale też o tym, jak długo wolno nam na niej pozostać. Stosowne informacje na ten temat umieszczone zostają na wbijanej do paszportu obok promesy wizowej pieczątce. I to właśnie tak naprawdę jest wiza amerykańska.

Przeczytaj: Rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym w USA

Zakres ważności wizy i promesy wizowej

Należy zdawać sobie sprawę, że termin jej ważności może być inny niż termin ważności promesy wizowej. Warto w tym miejscu posłużyć się przykładem. Jednym z najpopularniejszych rodzajów wizy do USA jest wiza służbowo-turystyczna B1/B2. Promesę wizową wydaje się w jej przypadku z reguły na 10 lat. Nie oznacza to jednak, że nasz pobyt w Stanach może trwać aż dekadę! W tym czasie wolno nam jedynie podejmować próby wjazdu do USA bez konieczności ubiegania się za każdym razem o nową promesę.

Wiza służbowo-turystyczna otrzymywana na granicy uprawnia natomiast do przebywania na terenie Stanów Zjednoczonych jednorazowo przez maksymalnie 180 dni – a więc zaledwie pół roku z tych 10 lat, na które wystawiono promesę wizową. Należy przy tym pamiętać, że urzędnik imigracyjny może wedle własnego uznania zezwolić nam na znacznie krótszy pobyt w USA. Warto przy okazji wspomnieć, że na pieczątce określony zostanie również charakter tego pobytu: służbowy (B1) lub turystyczny (B2).

Jak można się dowiedzieć, czy dostaniemy wizę?

Jak już wspomniano, nawet jeśli w paszporcie mamy promesę wizową, to wciąż możemy jeszcze zostać zawróceni z amerykańskiej granicy. Jest to z pewnością spory kłopot, dlatego wiele osób martwi się o to, czy dostanie właściwą wizę, aż do momentu jej uzyskania. Choć nie da się tego w 100 proc. przewidzieć, to istnieje możliwość wstępnego określenia, czy należy się spodziewać odmowy wjazdu na terytorium USA. Taką możliwość mają pasażerowie PLL LOT podróżujący bezpośrednio z Warszawy do Nowego Jorku, Chicago i Newark, którzy skorzystają z Doradczego Programu Imigracyjnego uruchomionego na warszawskim Lotnisku Chopina i poddadzą się w jego ramach specjalnej inspekcji.
——-
*Nazwa US Customs and Border Protection bywa też tłumaczona na polski m.in. jako Urząd ds. Ochrony Celnej i Granic lub Urząd Celny i Straż Graniczna Stanów Zjednoczonych.

Zdjęcie: Unsplash.com

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić artykuł

Ocena średnia: / 5. Ilość głosów:

Powiązane artykuły